Cześć!
Dzisiejszy post będzie poświęcony Studio Makijażu Perfekcja Joanny Ferdynus-Gołuszko w Łodzi. Po prostu - powiem Wam jak jest u Maxineczki. Postanowiłam zawrzeć te informacje jako osobny wpis, ponieważ byłam tam już trzy razy i mam mnóstwo przemyśleń.
WYSTRÓJ
Wchodzicie do kuchni i widzicie opakowania Too Faced? Witajcie w SMP, nie ma innej opcji. To tutaj zapoznajecie się z innymi kursantkami popijając kawkę i zagryzając ciastkiem. Kuchnia wygląda jak wyjęta prosto z katalogu, ale przytulnie zagospodarowana, bo nawet kubki z kotami są. Jak złapie Was potrzeba fizjologiczna to tak naprawdę nie wchodzicie do kibelka tylko do studio fotograficznego. To oświetlenie! Koniecznie trzeba zaliczyć tam selfiaczka. Niedaleko kremu do rąk leży paczka PR z różami od ABH. Just like that. W drodze na docelową salę mijamy gablotę z pędzlami Maxineczki. Można popatrzeć, ale niestety nie można dotykać - gatunek chroniony. Ja swoich MBrushy też nie daję byle komu do ręki. Nie musicie biec i zajmować najlepszego miejsca, bo tam wszystkie są dobre. Krzesła są rozstawione tak wysokościowo, żeby nikt nikomu nie zasłaniał. Zresztą, na wielkim telewizorze wiszącym nad głowami widać wszystko co najmniej dwa razy lepiej (co jest plusem i minusem, bo widać wszystkie pory modelki - chociaż tyle, żeby nie czuć się gorzej od niej). Jak zapomnicie kartki do zapisywania notatek to spoko, są dla każdego do dyspozycji. Proszę się tylko nie przewrócić z zachwytu jak będziecie mijać regał z kosmetykami. Aha, obok jest druga sala, taka sama. Tam później będziecie robić zdjęcia makijaży, bo jest rozstawione jeszcze lepsze oświetlenie. Jak już będziecie wychodzić z certyfikatami w złotych ramkach to zerknijcie jeszcze w górę, bo wysokie sufity w kamienicach robią wrażenie.
![]() |
| Kamila Patyna w akcji. |

WYPOSAŻENIE
Powiedziałabym, że pełne i skończyła temat. Jednak pozwólcie, że wymienię:
- pędzle (z tego co wiem na poziomie podstawowym, bo dla grup średniozaawansowanych należy przynieść własne akcesoria)
- profesjonalne stanowiska do makijażu z oświetleniem i wygodnymi krzesłami
- kosmetyki (w tym: kolorówka, pielęgnacja, demakijaż, rzęsy)
- miejsce z oświetleniem do fotografii makijażu
ORGANIZACJA
Na 6 z plusem. Najpierw trzeba zadzwonić i zapisać się na kurs. Trzeba działać szybko, bo miejsca rozchodzą się jak świeże bułeczki. Jak już odbierze przemiła pani i się zapiszecie to od razu dostaniecie maila z wszelkimi informacjami. Wszystko jest jasno wytłumaczone, a jeśli macie wątpliwości to nie będzie problemu z kontaktem. Na kursie bardzo dbają o punktualność, szanują czas wszystkich zaangażowanych. Nie umrzecie też z głodu, bo na kursach pokaz + praktyka jest zapewniony obiad, który sobie sami wybieracie z trzech propozycji. Na koniec każdy dostaje certyfikat wraz z gift bagiem. Tam znajdziecie też zniżki do różnych sklepów.

PODSUMOWANIE
Myślę, że takie studio makijażu to marzenie każdej wizażystki. Widać, ile Asia włożyła w to pracy i serca, bo wyszło perfekcyjnie i z duszą. Za każdym razem jak tam jestem czuję się luksusowo, serio. Dodatkowo panuje swojska atmosfera, zero spiny, ale to też zależy oczywiście od kursantek. Mi do tej pory trafiły się same fajne ekipy. Nie bójcie się i rozmawiajcie ze sobą, bo z takich konwersacji można wynieść również wiele ciekawych przemyśleń. W końcu spotykamy się jako koleżanki z branży. Co jeszcze mi się podoba w działaniu studia to to, że zawsze podany jest program kursu. Dobrze, finałowe zdanie: tak, w Perfekcji jest perfekcyjnie (moim skromnym zdaniem).
Buziaki,
Mika.






Fajne, lekkie pióro. Bardzo obrazowa recenzja 🙌🏼 Przyjemnie się czyta 😍❤️
OdpowiedzUsuńBardzo mi miło, dziękuję za komentarz! <3
Usuń